Miesięczne archiwum: Maj 2017

Jeśli dziś wtorek, to jesteśmy w Belgii

Co starsi czytelnicy pamiętają tę znakomitą komedię z 1969 roku, o tym, jak to grupka Amerykanów (bo któż inny wymyśliłby taką podróż) postanowiła w 18 dni zwiedzić stary kontynent, odwiedzając miejsca sentymentalne, czy też ciekawe z innych powodów. Mnie ten film zauroczył rolami drugoplanowymi w wykonaniu takich sław, jak Vittorio de Sica, Anita Ekberg, Joan Collins czy Virna Lisi. Polecam!!!

 

S otworzył licytację 1BA, a W był łaskaw skontrować.

Jaka kontra? zapytał N

– Niestety nie pamiętam – odparł uczciwie E – albo jest kontra punktowa 13+ albo układ 5-4 z młodszą piątką i starszą czwórką

Obaj gracze N i S sięgnęli po karty konwencyjne przeciwników (ciężko to sobie wyobrazić w naszych, rodzimych warunkach, aby jakaś para posiadała dwie karty, ale musimy przyjąć takie założenie), po czym N położył przed sobą kartonik 2. S zaalertował.

„Zaraz mi przypomną czym gramy” pomyślał W i uśmiechnął się pod wąsem, ale S zgasił mu ten uśmiech tłumaczeniem:

Jeśli kontra jest punktowa, to 2 jest naturalne, nieforsujące, jeśli kontra jest układowa, to 2 jest transferem na .

Panie sędzio! W nie ustępował, czy takie tłumaczenie jest właściwe? zapytał opisując całe zdarzenie. Sędzia podrapał się po głowie i orzekł……….

Jak sądzisz, jaka powinna być decyzja sędziego?

a) z punktu widzenia „ducha” prawa (to do przemyślenia dla zawodników)

b) z punktu widzenia litery prawa (dla sędziów – który przepis?)

Rozgrywka pojedynczego koloru

– Przypuszczałbyś, że uda mi się wygrać ten kontrakt? – zapytał zawodnik swojego partnera

– Ależ skąd? W dodatku, nigdy byś nie wygrał, gdybyś zagrał prawidłowo

Tak, tak proszę Państwa, w brydżu już tak jest, że nie zawsze poprawna rozgrywka prowadzi do sukcesu, stąd tyle uroku i radości z gry, w której liczy się przede wszystkim skuteczność.

 

Zapytanie z pogranicza etyki podesłał Wojtek Lubas z Wrocławia: „Turniej lokalny. Gram 3BA, w stole A D x x, w ręku 10 9 8 x x. Gram 10 z ręki, lewy obrońca (LHO – skrót od left-hand opponent) po dłuższym namyśle kładzie K, biję A, wracam bokiem i gram 9. LHO natychmiast dokłada blotkę. Czy to jest etyczne? Czy mam prawo wyciągać wnioski z tego różnego tempa? Zabiłem D i zrolowałem, bo LHO miał K W x. Czy warto wzywać sędziego? Czy wnioski wyciągam na własne ryzyko?

Przypadek powyższy i jemu podobne reguluje przepis 74D1 prawa brydżowego:

74D. Zmiany tempa i sposobu działania

1. Jest pożądane, chociaż nie zawsze wymagane, aby gracze utrzymywali stałe tempo i sposób działania. Gracze powinni jednak zachować szczególną ostrożność w sytuacjach, w których zmiana tempa lub sposobu działania mogłaby przynieść korzyść ich stronie. W innych przypadkach niezamierzona zmiana tempa lub sposobu zgłoszenia zapowiedzi albo zagrania karty sama przez się nie stanowi naruszenia przepisów. Wnioski z takiej zmiany może wyciągać tylko przeciwnik i to na własne ryzyko. (wytłuszczenie moje)

W zacytowanym przepisie znajdziesz odpowiedź na pytanie postawione przez Wojtka. Oczywiście na drugie pytanie, gdyż pierwsze jest z natury retorycznych, gdyż – moja rada – zawsze wzywaj sędziego, jeśli uznasz, że mogło nastąpić naruszenie przepisów. Natomiast, czy etycznym było zachowanie obrońcy? Ja nie znalazłem nic zdrożnego w jego namyśle i pośpiechu, a nawet uważam, że przeciwnik z lekka się obnażył, ale to jest temat bardziej dla psychologów brydża.

Rozdanie jest przyczynkiem do nauki rozgrywki pojedynczego koloru.

Jak należy rozgrywać kolor ADxx – 1098xx, jeśli Twoim celem jest wzięcie 4 lew w tym kolorze?

A jak ten kolor należy rozegrać jak chcemy wziąć wszystkie lewy?

4 lewy: odgrywamy asa, po czym gramy do damy, złapiemy wszystkie singlowe figury „z tyłu”, a spadnięcie singlowego króla zaowocuje nawet kompletem lew.

5 lew: impasujemy damą, wygrywamy przy podziale 2-2 (oczywiście pod warunkiem dobrego położeniu króla, ale to jest sine qua non conditio), wygramy również przy podziale 3-1, jeśli odpadnie teraz singlowy walet.